czwartek, 9 marca 2017

Nie potrzebujesz skrzydeł, by latać.

     Czy wszedłem w dorosłość nieświadomie? Czasami mam takie wrażenie, że już dawno postawiłem swoje pierwsze kroki ku samodzielnemu życiu. Dorosłość jest przerażająca, jednak fakt możliwości jakie się ma jest tak uzależniający, że aż konieczny do funkcjonowania. Zastanawiam się co przyniesie mi los, już zrozumiałem, że mój świat potrafi być bardzo nieprzewidywalny. Mój buntowniczy i ambitny charakter pewnie nie raz mnie samego zaskoczy i wymyśli coś absurdalnego. Jednak lubię to. Jeszcze jestem w liceum, co dalej? Matura zakończy się w połowie maja i zaczną się najdłuższe wakacje w moim życiu... Studia, przerwa a może jeszcze coś innego. Mam za dużo pomysłów co dalej robić i chyba to mnie gubi. Jednak na pewno wybiorę ten najlepszy, jestem tego pewien. Czas ucieka między palcami. Całe życie biegniemy w jakąś dorosłość, samodzielność a perspektywa opuszczenia domu jest lekko przerażająca...


     Nie będę widział jak moja siostra dorasta, płaczę i mnie wyzywa. Nie będę kłócił się z rodzicami o której mam wrócić od znajomych. Nie będę czekał na pyszny obiad od mojej mamy, wyczekiwał przyjazdu taty z pracy. Nie będę mijał codziennie tych samych ulic, pęknięć w chodniku i szarych domów... Nie będę miał kontaktu z większością wspaniałych ludzi, którymi teraz się otaczam. Czy będzie mi tego brakowało? Bardzo. Będzie ciężko, ale nie ma rzeczy, które mnie złamią. Teraz już to wiem. Wiecie co? To właśnie dzięki temu funkcjonuje i czuję choć cząstkę szczęścia.
Dam radę! Uda mi się! To jest możliwe! Same myśli potrafią być zgubne-póki w nie nie uwierzymy. Pamiętam jak pięć lat temu tragedią życiową było dla mnie dostanie jedynki z fizyki... byłem załamany jak na koniec pierwszej klasy gimnazjum miałem dopuszczający z tego przedmiotu. Reszta ocen na moim świadectwie nie spadała poniżej czwórki... W drugiej klasie i trzeciej postanowiłem, że pokażę sobie oraz nauczycielce, że potrafię i dam radę. Gimnazjum skończyłem z oceną bardzo dobrą z tego znienawidzonego przedmiotu.



     Zawsze mierzyłem wyżej niż widziałem. Niektórzy boją się porażki przez co mają ograniczone perspektywy. Życie człowieka to ciągłe wzloty i upadki, więc dlaczego mamy bać się spadać na dno? Za każdym razem wstaniemy i wyciągniemy wnioski - co już jest sukcesem! Życie chwilą jest na prawdę ciekawe. Kto wie gdzie będę za kilka miesięcy, lat? Kto wie czy dożyję jutra?

Mamy taki świat jaki sobie wykreujemy. 
Nie potrzebujemy skrzydeł, by latać.
Limit jest w nas.
Nie mamy się czego bać.




MOJE WSPANIAŁE, KONTROWERSYJNE I HARDKOROWE  SOCIAL MEDIA! 


instagram: amadeusz.lisiecki
snapchat: nejfan13
grupa na fb: Psycho Truski Amadeusza 
YT: Amadeusz&Krystian

No i ten super blog.